będziecie wygrzebywać resztki księżyca
z płytkich kwantowych studni
próbując wskrzesić słońce
będziecie ścierać z powiek oddech zimy
próbując spojrzeć na świat ginący w zaspach mroku
chłód podpełznie do waszych stóp
znikną następstwa zdarzeń i przestaną ciążyć nawet drzewom
czas straci znaczenie
tam gdzie nie ma przyszłości niepotrzebne są zegary
wyrzućcie zegary Ci
którzy rozbijacie lustra
by nie znosić widoku waszych czynów
zapisanych w chmurach
odczytywanych każdym spojrzeniem
po liniach papilarnych zdążacie
szukając dotyku prawdy
a lądujecie w labiryntach fałszu
Ciemność z wiersza Byrona
Nadciąga









